Wspomnienie Huty Szklarska Poreba
by Dorota
(Wroclaw)
Huta Szklarska Poręba
Zabudowania Huty w Szklarskiej Porębie
Spędzając czas w Szklarskiej Porębie, warto w któryś dzień zajrzeć na
Osiedle Huty.
Można zrobić sobie
spacerek lasem, idąc czarnym szlakiem spod wyciągu narciarskiego, następnie odbić w w górę na skrzyżowaniu szlaków w kierunku Wodospadu Kamieńczyk, tam po raz kolejny popodziwiać sobie wodospad, widok na Wysoki Kamień, Góry Izerskie i zejść asfaltową drogą w dół w kierunku szosy jakuszyckiej.
Później należy odbić w lewo w najbliższą leśną drogę i po chwili dochodzimy do stacji uruchomionej w końcu! kolejki izerskiej. Znów skręcamy, tym razem w prawo na trasę rowerową i po chwili mijamy stare drewniane domy, które należą już w większości do byłych pracowników huty szkła. Oczywiście to droga - spacer, bo można po prostu tam też dojść z miasta idąc w kierunku Jakuszyc asfaltową ulicą, no ale tak chyba znacznie fajniej. Domki są zadbane, bardzo ładne, miło pooglądać.
I w zasadzie to koniec atrakcji tego miejsca, bo po prawej stronie przed oczami wyrasta nam totalna rozległa ruina z zaśmieconym placem i jakimiś dziwacznymi zabudowaniami. Możemy sobie zejść na jej teren super eleganckim, nowym mostem.
Z dawnej świetności huty pozostał tylko zabytkowy domek, służący chyba przed II wojną dyrektorowi bądź zarządcy huty . Teraz widnieje na nim naklejka "pokoje do wynajęcia", reszta domów to rodzaj mieszkalnych baraków, dwie stare kamienice (chyba komunalne sądząc po ich stanie).
Zabudowania huty są w totalnej ruinie, z roku na rok "archeolodzy" wynoszą z nich co się tylko da. Pamiętam okres kiedy było to prężny zakład, tętniący życiem. U nas jak zwykle nic nie wychodzi. Tuż kawałek dalej za czeską granicą w Harrachowie, jakoś się udało. W latach 90 znacznie mniejszą hutę, w mniej atrakcyjnym miejscu, prywatni biznesmeni przekształcili w działający zakładzik, można zwiedzać + muzeum+sklep+mini browar lokalny. A i jeszcze można wykąpać się w piwie.
A hutę w Szklarskiej wykupił (tak twierdzą miejscowi) jakiś Amerykanin polskiego pochodzenia i słuch po nim zaginął.
Wielka szkoda, to unikalny zabytek z połowy XIX w. Zakład założyła szlachecka niemiecka rodzina Schaffotsch, nazywała się pierwotnie Józefina, w komunistycznej Polsce Julia, produkowano w nim szlachetne kryształowe szkło.