Park na Klecinie
by Dorota
(Wrocław)
Od 10 lat mieszkam na Klecinie i mam okazję poobserwować zachodzące tu w ostatnim okresie dynamiczne zmiany.
Dziś notka na temat parku klecińskiego . Dla zainteresowanych nielkecinian: można do niego dojechać tramwajem 17 - wsiąść i jechać do końca. Z dzieciństwa pamiętam, że mało kto tu przychodził, z bardzo prozaicznej przyczyny: cała dzielnica przesiąknięta była ohydnym fetorem z funkcjonującej cukrowni.
Jakoś to poza tym wydawało się niesamowicie daleko. Cukrownia nie pracuje od dawna, smrodu nie ma, a park zmienił się w ostatnich latach w bardzo sympatyczne miejsce spacerów.
Jest miejsce zabaw dla dzieci, boisko do gry w piłkę i po prostu mnóstwo trawy, starych drzew, alejek . Rośnie tu wielki miłorząb – bardzo ładne liście w formie wachlarzyków, ale uwaga na owoce! Jesienią leży ich mnóstwo pod drzewem i niechcący rozgniecione wydzielają paskudny zapach.
Podobno są jadalne? ? Przez park przepływa rzeka Ślęza. Raz nawet widziałam śmiałków, którzy kąpali się w upalny dzień. Nie ryzykowałabym, chyba, że ktoś czuje potrzebę ostrego chemicznego pillingu.