-Baaaśkaaa dawaaaj karabin!!! - ryknął chłop do swojej baby. -Coś po naszym niebie lata!!!! -Jużesz chopie zwariowoł! Niech se lata! - rzekła baba. -Dawaj aby prendko! Kury znowu sie zleknom i jaj nie bydzie!! -Już daje ...daje...! -Nie bendzie nam w szkode wchodził jak ten Rusek co w życie na mine wloz. -Noo...tak jakoś to było. Biedny chopina...z jajec jajecznice mioł. -Co tam gderasz pod tym kiniolem!!! -Nic ...nic!!! -Ty psubratu! Masz teroz trochu pestek na przechrzczenie!
...ale na całe szczęście nasz as przestworzy zdążył się zawinąć i seria przeszła obok...Pamiętajcie Dziatki Drogie -Uważajcie gdzie latacie!!!