Subscribe To This Site
XML RSS
Add to Google
Add to My Yahoo!
Add to My MSN
Subscribe with Bloglines
Home
Wroclaw Blog
Stary Wroclaw
Okolice Wroclawia
Brzydki Wroclaw
Dzielnice Srodmiescie
Fabryczna
Stare Miasto
Krzyki
Psie Pole
Inne tematy Palace/Hotele
Ksiazki
Wiersze Poezja
Zerniki
Polska
Dolny Śląsk Legnica
Walbrzych
Ladek Zdroj
Reklama Firmy
Polska atrakcje
Restauracje
Kursant
Dodaj Artykul
Odszkodowania
Wspolnota
Zagranica

Festiwal Dyni

by Dorota
(Wroclaw)

Festiwal Dyni

Festiwal Dyni

Od kilku już lat w Ogrodzie Botanicznym we Wrocławiu odbywa się cykliczna impreza Dolnośląski Festiwal Dyni. Pierwszy raz trafiłam na nią zupełnie przypadkowo cztery lat temu, będąc z rodzin? na jesiennym spacerze. Dynia kojarzyła mi się zazwyczaj z mleczną zupą z dzieciństwa będą z soczkiem dla niemowląt .

Czasem mignęła tu czy tam, wycięta uśmiechnięta, pomarańczowa skorupka jako dekoracja próbującego się przedostać do Polski święta Halloween i tyle.


Okazało się, że pomysłodawcy Festiwalu trafili w dziesiątkę, pokazując Wrocławianom, że dynia mo?e służyć przeróżnym celom niekoniecznie konsumpcyjnym, choć jest wybornym owocem.

Spacerując po ogrodzie Otwierałam szeroko ze zdumienia oczy, nie mogąc napatrzyć się i nacieszyć przepięknymi dekoracjami. Ozdobiona została większość terenu Ogrodu Botanicznego, zarówno pojedynczymi owocami jak i wymy?lnymi , czasem zabawnymi kompozycjami .

Nie brakowało również straganików z możliwością popróbowania przeróżnych dyniowych smakołyków. Z roku na rok festiwal rozrasta się i staje się coraz bardziej popularny.


Niestety, już teraz trzeba cierpliwie odstać w długiej kolejce za biletem wstępu. Dynia znajduje coraz większe rzesze fanów! Sympatyczny jest fakt, że nigdy nie zdarzyło się, odkąd bywam na tej imprezie, aby pada? deszcz, by?o pochmurno,

choć jej czas przypada na okolice połowy października, a wiadomo, że polska jesień potrafi być kapryśna. Zawsze świeci słońce a radosne, kolorowe owoce rozjaśniają otoczenie.

Oczywiście wraz ze wzrostem popularności, przyklejają się inni, którzy przy okazji próbują sprzedać to i owo. Cóż, prawa rynku. Nie mam nic przeciwko pachnącym chlebom ,miodom, serom, ziółkom, swojskim kiełbaskom czy wesołym bibelotom, ale jakoś nie pasują mi stoiska z kosmetykami.

Jednakże mimo tych nielicznych mankamentów (a może się czepiam?), to fantastyczna impreza, która powinna się stać obowiązkowa dla każdego Wrocławianina. Po nacieszeniu się dyniami i nape?nieniu brzuchów możemy oddalić się na spacer na Ostrów Tumski. Pogoda gwarantowana!

Click here to post comments.

Join in and write your own page! It's easy to do. How?
Simply click here to return to Invitation 1
.